Historia Straży Pożarnej w Elblągu

ZAWODOWA STRAŻ POŻARNA W ELBLĄGU 1875-1945

Geneza

Geneza zawodowego pożarnictwa w Elblągu (lata 1287-1875)

Mówi się często, że ochrona przeciwpożarowa jest tak stara jak pożary. Jeżeli weźmiemy tę maksymę za dobrą monetę, to zalążków ochrony przeciwogniowej w Elblągu należałoby szukać w czasie wielkiej pożogi, która na przełomie lat 1287/1288 pochłonęła większość drewnianej zabudowy wzniesionego kilkadziesiąt lat wcześniej miasta. Nie ma wątpliwości, że ówcześni elblążanie walczyli z tym pożarem, ale niestety w archiwach nie zachowały się żadne przekazy na ten temat.

Najstarszym zachowanym przekazem świadczącym o przeciwpożarowej przezorności władz miasta jest informacja z 1414 r. z której wynika, że Rada Miejska zamówiła u miejscowego bednarza 96 drewnianych wiader z przeznaczeniem ich na wypadek pożaru. Wiadra miały być przechowywane w budynku należącym do Rady a znajdującym się w tzw. Dworze Miejskim (Stadthof). Dwór Miejski był rozległym, częściowo zabudowanym placem w rejonie dzisiejszego zespołu szkół przy ul.Rycerskiej. Stanowił niejako zaplecze gospodarcze Rady, służył między innymi za postój zaprzęgów konnych przyjeżdżających do miasta.

Z powyższej informacji wynika, że problem walki z ogniem podlegał kompetencjom Rady Miejskiej. Tak było przez całe dzieje miasta od czasów krzyżackich aż po schyłek panowania Rzeczpospolitej. Później, w czasach pruskich funkcje te przejął Magistrat a ściślej podlegający mu wydział policji.

Rada starała się pozytywnie wpływać na ten problem ogłaszając co pewien czas ordynacje pożarowe, czyli zbiory przepisów regulujących sprawę ochrony przeciwpożarowej. Najstarsze elbląskie ordynacje pochodzą z lat 1604, 1633 i 1696. Nie zachowały się one do naszych czasów w formie oryginalnej, ale ich treść przetrwała dzięki skrupulatności Abrahama Grubnaua, który teksty ordynacji przytoczył w swej rękopiśmiennej kronice przechowywanej w Archiwum Państwowym w Gdańsku. W roku 1773, czyli w drugim roku panowania pruskiego w Elblągu, na mocy rozporządzenia Magistratu, dawne ordynacje straciły swa moc prawną i zastąpiło je nowe prawo wzorowane na ordynacji Królewca. Najstarszy tego typu dokument, zachowany w oryginale w Bibliotece Elbląskiej, pochodzi z 1827 roku a do jego treści powrócimy w dalszej części tekstu.

Następne informacje o problemach ochrony przeciwpożarowej w Elblągu pochodzą z 1777 roku i są związane z wielkim pożarem na Starym Mieście. Nie był to największy pożar w dziejach Elbląga ale można zaryzykować stwierdzenie, że obok pożogi w 1945 roku był pożarem najbardziej znanym. Spłonęło co prawda tylko kilka budynków, ale były wśród nich dwa najważniejsze: kościół Św. Mikołaja i ratusz. Ogień wybuchł 26 kwietnia 1777 roku od uderzenia pioruna w kościelną wieżę. Płomienie szybko zajęły strzelistą wieżę i schodziły powoli w dół na oczach bezradnego tłumu. Jedynym zabezpieczeniem przeciwpożarowym, jakim dysponowała świątynia były miedziane kotły zbierające deszczówkę, ustawione na galerii I piętra wieży. Z pobliskiego szpitala Św. Ducha sprowadzono pospiesznie sprzęt ratowniczy. Składał się on z pompy i skórzanych węży. Sprzęt szybko i sprawnie przetransportowano na galerię, na daremnie jednak, ponieważ strumień wody nie sięgał płomieni a na głowy ratowników kapał roztopiony ołów pokrywający dach wieży. Wkrótce płomienie zeszły tak nisko, że ludzie musieli salwować się ucieczką porzucając pompę i węże. Cały sprzęt łącznie z miedzianymi kotłami padły ofiarą ognia.

Oddzielnym i ważnym problemem elbląskiej ochrony przeciwpożarowej była Wyspa Spichrzów. Lewy brzeg Rzeki Elbląg położony naprzeciw miasta od XIV wieku był zabudowywany spichrzami. Teren ten do XVII wieku nie miał żadnej ochrony w postaci fos czy wałów. Z drugiej strony był zabudowywany materiałem łatwo palnym. Wszystkie magazyny miały konstrukcje drewniana lub szachulcową i bez wyjątku były kryte strzechą. Stąd też Wyspa często padała ofiara ognia zaprószonego lub podłożonego. W czasie pierwszej okupacji szwedzkiej i związanej z nią fortyfikacją miasta, w 1626 roku król Gustaw Adolf polecił otoczyć Wyspę Spichrzów zachowaną do dziś fosą. To posunięcie ograniczyło zagrożenie ogniowe ale przecież go nie likwidowało, dlatego też problem zabezpieczenia przeciwpożarowego był częstym tematem obrad Rady Miejskiej. Władze miasta kategorycznie zabraniały składowania na wyspie drewna opałowego i słomy oraz używania ognia otwartego, ostro też zwalczały, przywleczony przez kupców angielskich a wchodzący w modę, zwyczaj palenia tytoniu. W roku 1781 Rada Miejska poświeciła temu problemowi specjalną ordynację. Na jej mocy zlikwidowano na wyspie wszelkie paleniska a farbiarnię, w której używano ognia w procesie produkcyjnym przeniesiono na drugi brzeg rzeki. Na nabrzeżach ustawiono dwujęzyczne, polsko-niemieckie tablice, zakazujące zatrzymywania się przy spichrzach statkom, na których był ogień. Język tablic świadczy, że kontakty handlowe miasta z Rzeczpospolitą były wtedy jeszcze żywe. Ordynacja wprowadzała też obowiązek utrzymywania na Wyspie pompy, węży, drabin, bosaków oraz innego sprzętu gaśniczego.

Kolejne pożary dawały impuls do ochotniczego zrzeszania się elblążan w organizacje przeciwpożarowe. 
Najstarsza ochotnicza straż pożarna (Freiwilliger Feuer – Rettungsverein) powstała w 1817 r. Rozwiązała się już trzy lata później, ponieważ jej członkowie nie chcieli podporządkować się nadzorowi policyjnemu, czyli w praktyce władzom miasta. 
Jej los podzielił też Obywatelski Ochotniczy Korpus Pożarowy (Freiwilliges Burger – Losch – Corps ),powstał w 1820 roku i niedługo potem zakończył działalność. 
Inaczej potoczyły się losy Towarzystwa Ogniowo–Ratunkowego (Feuerlosch und Rettungsverein ). Założył je 14 lipca 1822 roku znany kupiec elbląski Gustaw van Riesen. Powołanie towarzystwa było odpowiedzią na wielki pożar, jaki wiosną tego roku zniszczył znaczna część Nowego Miasta. Około 200 członków organizacji świadczyło miastu bezinteresowną pomoc. Strażacy byli podzieleni na cztery drużyny z wybieranym przez siebie dowódca na czele. Sprzęt, składający się ze skórzanych węży, sikawek, drabin i bosaków, przechowywany był w drewnianej remizie stojącej obok Bramy Targowej a dzwon wiszący w bramie pełnił funkcje dzwonu alarmowego. Do służby chętnie garnęli się uczniowie starszych klas Gimnazjum Elbląskiego. W związku jednak z tym, że udział w akcjach gaśniczych i ćwiczeniach niekorzystnie odbijał się na postępach w nauce, kierownictwo towarzystwa w porozumieniu z rektorem szkoły mocno ograniczyło nabór strażaków spośród gimnazjalistów. 
Stosunki między strażakami miały charakter demokratyczny. Jak napisał kronikarz: ”robotnik walczył z pożarem ramię w ramię z członkiem władz miejskich”. Bycie strażakiem–ochotnikiem miało także i przyjemne strony, najważniejszą z nich stanowił doroczny bal strażaka w zajeździe Pod Złotym Lwem. Wróćmy teraz do zachowanego w Bibliotece Elbląskiej oryginału ordynacji z 1827 r. (Feuerordnung fur die Stadt Elbing). Na jej mocy miasto zostało podzielone na pięć okręgów. Na czele każdego okręgu postawiono naczelnika i dano mu do dyspozycji jedna pompę wraz z obsługą. Każdy dorosły mężczyzna mieszkający w okręgu był zobowiązany do wzięcia w razie potrzeby udziału w akcji gaśniczej. Po upływie roku potencjalni strażacy przechodzili w stan spoczynku a ich miejsce zajmowała kolejna trzecia część mężczyzn. Czyli prościej mówiąc, każdy elblążanin po roku gotowości do gaszenia pożarów miał dwa lata przerwy. Udział w systemie zabezpieczenia przeciwpożarowego był honorowy, jedynie dozorca sikawek (Spritzenmeister) otrzymywał rocznie 20 talarów a jego dwaj zastępcy po 10 talarów. Ordynacja nakładała na każdego właściciela lub użytkownika domu obowiązek posiadania dwóch wiader skórzanych oznaczonych nazwą ulicy i numerem domu. Jeśli w budynku znajdował się warsztat rzemieślniczy jego właściciel musiał dysponować 3-6 wiadrami w zależności od wielkości firmy. Ponadto ustawa nakładała na ratusz obowiązek posiadania 12 wiader, na wszystkie kościoły i Bramę Targową po 6, na gimnazjum i szpitale po 4. Za brak każdego wiadra nakładano na osobę odpowiedzialną po 10 srebrnych grosz kary. Właściciele domów krytych słomą, trzciną lub gontem musieli mieć w pogotowiu drabinę sięgającą co najmniej do komina. Mimo dobrego wyposażenia w sprzęt i poświęcenia istnienie Towarzystwa Ogniowo–Ratunkowego nie rozwiązywało wszystkich problemów ochrony przeciwpożarowej w Elblągu. Nie było ono w stanie gasić wielkich pożarów, tu już byli potrzebni fachowcy. Władze miasta postanowiły więc skończyć z okresem prowizorium ogniowego i uzawodowić formację elbląskiej straży ogniowej.

Zawodowa Straż

Zawodowa Straż Pożarna w Elblągu (1875-1945)

Dnia 1 kwietnia 1875 roku magistrat elbląski postanowił wzorem innych miast powołać zawodową straż pożarną (Berufsfeuerwehr). Była to dziewiąta z kolei tego typu instytucja w Niemczech, pierwsza powstała w Berlinie w 1851 roku a Elbląg został jeszcze wyprzedzony przez między innymi: Wrocław, Szczecin, Gdańsk i Królewiec.

Organizując własna straż pożarną, elblążanie wzorowali się na już istniejącej straży w Gdańsku i to do tego stopnia, że zaproszono z grodu nad Motławą dwunastoosobowy korpus strażaków, który przez miesiąc praktycznie szkolił elbląskich kolegów po fachu. Zawodowa straż pożarna otrzymała swą siedzibę przy ul.Miejskiej 7 (Stadthoferstr 7). Ta nie istniejąca dziś ulica była osią wspomnianego Dworu Miejskiego, stanowiła przedłużenie ul.Wapiennej, łączyła ulice Zamkowa i Rycerską.

 
Rys. Fragment jednej z elbląskich pocztówek przedstawiających remizę Zawodowej Straży Pożarnej w Elblągu, która mieściła się przy ul.Miejskiej.

Tak więc można powiedzieć, że elbląska straż pożarna wróciła do swych korzeni to znaczy do miejsca, gdzie w 1414 roku Rada Miejska poleciła składować wiadra do celów przeciwpożarowych.

Straż elbląska rozwijała się szybko. Już w 1876 roku otrzymała telegraf Morsa. W roku 1888 elbląskie zakłady Schichaua podarowały jej pompę dużej wydajności o napędzie parowym a rok później jednostkę wyposażono w drabinę mechaniczną.

W grudniu 1894 roku strażacy przeprowadzili się do specjalnie dla nich wybudowanego budynku po drugiej stronie tej samej ulicy, który po przebudowie w 1923 roku służył im aż do końca II wojny.

Oto jak wspomina siedzibę elbląskiej straży pani Hildegarda Bolle, córka strażaka:

”Skręcając koło teatru z ulicy Rycerskiej w Miejską, po prawej stronie widzimy czerwony budynek naszej straży pożarnej. Główne wejście na jej teren znajduje się po zachodniej stronie budynku. Przed bramą rozciąga się obszerny plac wybrukowany kocimi łbami. Na lewo od wejścia stoi mały domek z balkonem pomalowany na zielono, w tym domu mieszka komendant straży. Wchodząc przez bramę po prawej stronie widzimy strażnice, w której dniem i nocą ktoś czuwa przy aparacie Morsa.”

Uzupełnijmy ten opis o informację, że na parterze głównego budynku znajdowała się remiza dla pojazdów i pomieszczenia na sprzęt. Piętro było przeznaczone dla drużyny dyżurującej. Obok budynku stała wieża, najpierw drewniana a po 1923 roku murowana, używana do ćwiczeń ale także do suszenia węży po akcji gaśniczej. Po drugiej stronie budynku znalazły miejsce magazyny i warsztaty. W tym czasie skład osobowy był następujący: 1 inspektor ogniowy, 2 ogniomistrzów, 17 strażaków oraz 8 woźniców. Służbę pełniono w układzie: 48 godzin służby a następnie 24 godziny czasu wolnego. W ciężkich latach I wojny światowej ze względu na chroniczny brak ludzi strażacy służyli po 72 godzin, po czym szli na dwunastogodzinny odpoczynek. Ale już po zakończeniu działań wojennych strażacy przeszli na system stosowany do dziś - po jednej dobie służby przysługiwały im dwie doby czasu wolnego.

W 1920 roku elbląski tabor strażacki został przestawiony na automobile wybudowane w miejscowej fabryce Franza Komnicka, specjalizującej się w produkcji samochodów dla służb specjalnych. W tym czasie straż dysponowała czterema pojazdami, w tym karetką pomocy medycznej, ponieważ wtedy straż pożarna spełniała także te funkcje, które dziś należą do pogotowia ratunkowego. Strażacka karetka zabierała więc do szpitala poszkodowanych w wypadkach drogowych, ofiary kąpieli w rzece Elbląg, dzieci chore na dyfteryt, jednak przede wszystkim pomagała ofiarom pożarów. Dodajmy tu jeszcze, że elbląska straż była związana organizacyjnie z zakładem oczyszczania miasta, z tym, że baza tej służby znajdowała się na Wyspie Spichrzów, dokładnie tam, gdzie dziś mieści się Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Mieszkańcy Elbląga mieli do dyspozycji kilkadziesiąt sygnalizatorów alarmowych rozmieszczonych w różnych częściach miasta; aby zawiadomić o pożarze wystarczyło tak jak teraz zbić szybkę i nacisnąć guzik. Ponadto bezpieczeństwu miasta służyło kilkaset hydrantów podających wodę o ciśnieniu 3 atmosfer.

Ostatni akt dawnych dziejów elbląskiej straży pożarnej rozegrał się pod koniec stycznia 1945 roku. W mroźny zimowy dzień w obliczu zbliżającej się armii radzieckiej wszystkich ludzi i cały sprzęt z ul. Miejskiej ewakuowano do Gdańska.

Ww. opracowanie zostało oparte na pracy badawczej elbląskiego historyka - mgr Janusza Charytoniuku

 

 

Lata 1945-2008

ZAWODOWA STRAŻ POŻARNA W ELBLĄGU 1945-2008

strażnica przy ul.Browarnej

1. Powołanie ZSP

Miejska Zawodowa Straż Pożarna w Elblągu powstała w maju 1945 r. i złożona była z kilku podoficerów, kierowców i ochotników kierowanych przez Oddział Polskiego Urzędu Repatriacyjnego do pracy w straży. Pod koniec 1945 r. obsadę elbląskiej straży pożarnej stanowiło 40 strażaków (asp. poż. Hornziel Tadeusz, sierż. poż. Kostrzewa Stanisław, kpr poż. Sikora Zenon, 16 szeregowych pożarnictwa i 21 kandydatów na strażaków).

Pierwszym Komendantem Miejskim Zawodowej Straży Pożarnej został kpt.poż. Stanisław Bielawski.

Pierwszą siedzibą był obiekt późniejszej Komendy Milicji Obywatelskiej przy obecnej ul. Królewieckiej (dawnej Armii Czerwonej), ponieważ po przedwojennej, poniemieckiej strażnicy, która mieściła się na Starym Mieście przy ul.Miejskiej pozostały jedynie zgliszcza. Następnie, na krótko przeniesiono oddział do Zespołu Szkół Gospodarczych, znajdujący się przy tej samej ulicy, ok. 200 m dalej. Straż pożarna zajmowała tam garaże i cześć parteru budynku szkoły. W grudniu 1945 r. siedzibę straży przeniesiono do Szpitala Wojskowego przy ul..Langemarkstrasse 35 (obecnej ulicy Komeńskiego). 

Prawdopodobnie w 1947 r., przeniesiono siedzibę straży na ul. Dzierżyńskiego 33 (obecnie ul.Browarna). Obok strażnicy znajdowała się tam również Miejska Komenda Straży Pożarnej, która do swych potrzeb lokalnych otrzymała kamienicę przylegającą do remizy.

Od 1975 r. do 1992 r. była to Zawodowa Straż Pożarna Oddział II (kategoria C). Obecnie tę samą, rozbudowaną już remizę, zajmuje Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Nr 2 w Elblągu wchodząca w skład Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu.

2. W okresie okupacji 
brak informacji

3. Po wyzwoleniu
Zniszczony wojną Elbląg, leżący na terenie byłych Prus Wschodnich był opustoszały wskutek masowej ewakuacji ludności. Niemniej na terenach tych pozostała część Niemców i niemało Polaków, byłych jeńców obozów i robotników przymusowych, zatrudnionych w niemieckich majątkach ziemskich, cegielniach, tartakach i gorzelniach, która pozostała po przejściu frontu. 
Wobec rozpadu ochotniczych straży pożarnych i ewakuacji zawodowych niemieckich straży pożarnych, praktycznie nie było wtedy jednostek ochrony przeciwpożarowej. Większość samochodów, motopomp i innego sprzętu pożarniczego wywieziono na zachód. Pozostałości sprzętu ograniczały się do niewielkich ilości węży i sikawek ręcznych oraz sprzętu pomocniczego: drabin, bosaków , toporów itp. 
Władze radzieckie organizowały lokalne organy samorządu mieszkańców w oparciu o pozostałą na tym obszarze ludność. Były one personalnie niestabilne i bez ustalonych kompetencji. 
W miarę przybywania Polaków z Kurpiów, Mazowsza, Pomorza, Kujaw oraz dużej rzeszy repatriantów z Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny i Wołynia, powstawały oddolne formacje Straży Obywatelskiej, zajmującej się ochroną mienia przed kradzieżami i pożarami. Z czasem wyrosły z nich sekcje pożarnicze i struktury ochronno-porządkowe. Stan ten trwał do czasu ukompletowania się polskiej administracji powiatowej i grodzkiej (cd. patrz pkt 1)

4. Rozwój bazy lokalowej
patrz opis w pkt 1 i pkt12

5. Rozwój bazy sprzętowej
W pierwszym okresie działania Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej w Elblągu nie było parku samochodowego. Zestaw sprzętu z motopompą przewożono na przyczepie będącej własnością Milicji Obywatelskiej oraz konno przy wykorzystaniu wozów i zaprzęgów. Na wyposażeniu znajdowała się również sikawka konna, która prawdopodobnie była wykorzystywana przez elbląskich strażaków przed i w czasie wojny. (Obecnie znajduje się ona w OSP Krzewsk). 
Miejscowi Polacy, repatrianci, byli pracownicy niemieckich firm przymusowo w nich zatrudnieni, odnajdowali sprzęt pożarniczy, często zatopiony w stawach, ukryty w piwnicach i szopach. Do straży zaczął przybywać też sprzęt z demobilu wojskowego. Lata 1945–1948 były okresem wielkiej improwizacji, ale i twórczego zapału. 
W 1950 r. podstawowe wyposażenie elbląskiej zawodowej straży stanowiły: 
- 3 wozy bojowe niemieckiej marki HORCH z silnikami benzynowymi, 
- samochód marki FORDSON, wykorzystywany zarówno podczas pożarów, jaki do przewozów gospodarczych (np. koksu do opalania strażnicy), 
- autodrabina marki MAGIRUS o wysokości 24 m; odnaleziono ją na Żuławach i przyprowadzono do remizy 16 lutego 1949 r., odremontowana przez elbląskich strażaków została uroczyście przekazana do użytkowania 20 grudnia 1949 r., 
- beczkowóz na podwoziu FORD-a Canada; prawdopodobnie przyprowadzony ze Sztutowa, przekazany do użytkowania razem z ww. autodrabiną, 
- motopompy benzynowe marki: KERR, DKW, SIMSON, 
- drabiny: polska, Szczodrowskiego, francuska, niemiecka (2-przęsłowa), angielska, 6 drabin hakowych. 
Z zapisów kronikarskich należy odnotować w 1965 r. powstała radiowa sieć łączności.

6. Rozwój stanów osobowych, wyszkolenia, wykształcenia
Na podstawie Książki Podziału Służby Oddziału Straży Pożarnej w Elblągu z 1949 r. ustalono, że w tym czasie zawodowa straż pożarna w Elblągu posiadała 57 etatów, tj. 2 etaty oficerskie, 11 podoficerskich, 37 strażackich, 17 innych). Strażacy podziału bojowego pełnili służbę w systemie dwuzmianowym 24/24 godziny. Każda ze zmian liczyła 24 osoby, zaś na zmianie średni obecnych było 19 strażaków. Zmianę służbową tworzyły 2 sekcje, zaś w skład sekcji wchodzili: dowódca sekcji, mechanik, łącznik, 3 dowódców stanowisk ogniowych i 3 strażaków stanowisk ogniowych). Zmianą kierował dowódca plutonu.

Elbląscy strażacy defilują ul.Armii Czerwonej w dniu 22 lipca 1945 r. (trzeci od tyłu – st.str. Józef Wróbel, na pierwszym planie st.str. Tadeusz Ocipka, pierwszy w szeregu – najwyższy str. Witold Flakowski)


Niedobór w pełni wyszkolonej kadry był od samego początku, sukcesywnie uzupełniany. Strażaków kierowano na przeszkolenia dla kierowców wozów bojowych, w 1949 r. str. Klonowski został oddelegowany na kurs strażacki oficerów zawodowych do Warszawy (do obecnej SGSP).Niektórzy strażacy uzupełniali wykształcenie ogólne, co potwierdzają zwolnienia udzielane w książce podziału. 
Takie były niełatwe początki zawodowego pożarnictwa w powojennym Elblągu.

7. Zmiany na stanowisku dowódcy:


8. Posiadane sztandary - jednostka nie posiada sztandaru 
W dniu 22 lipca 1972 r. Zawodowej Straży Pożarnej w Elblągu został nadany przez Ministra Spraw Wewnętrznych sztandar. Zarówno sztandar, jak i oryginał aktu nadania, są eksponowane w Sali Historii tut. komendy.


9. Charakterystyczne akcje, w których uczestniczyła jednostka:

22.03.1972 r. - pożar magazynu mebli w Zakładach Meblarskich im.Wielkiego Proletariatu 
Po północy wybuch pożar magazynu mebli w zakładach meblarskich ZWP. W działaniach brały udział wszystkie jednostki ZSP z terenu miasta oraz jednostki OSP z Markus, Krzewska, Milejewa i Tolkmicka. Spaleniu uległ magazyn wyrobów gotowych przeznaczonych już do sprzedaży.

styczeń 1983 r. - powódź na Wyspie Nowakowskiej
Była to największa w okresie powojennym powódź sztormowa. Objęła swym zasięgiem 5 ówczesnych województw (elbląskie, gdańskie, koszalińskie, szczecińskie i słupskie). Głęboki niż przemieszczający się nad Skandynawią w dniach 18 i 19 stycznia przyniósł sztormowy wiatr z północy i północnego zachodu, w porywach mający siłę huraganu (12° B, czyli około 130 km/h). Wiatr napędził masy wody morskiej w kierunku polskiego wybrzeża, gdzie osiągnięte zostały poziomy nie notowane od przeszło 30 lat. Wysoki stan Bałtyku utrudniał odpływ rzek. W ich ujściowych odcinkach przerwane zostały wały ochronne (np. na rzece Elbląg i Jeziorze Drużno), woda zalała wsie i niżej położone tereny miejskie (m.in. w Elblągu). Wyrządziła duże szkody w umocnieniach brzegów morskich, w obszarach wydmowych i utrzymującej je roślinności. Uszkodzone zostały nabrzeża portowe i infrastruktura drogowa i melioracyjna, szczególnie na Żuławach. Z zagrożonych terenów ewakuowano ponad 1 800 osób oraz ok.4 000 zwierząt. Zalanych i podtopionych było ok. 9 000 ha użytków rolnych.

październik 1994 r.
wyciek amoniaku z instalacji chłodniczej w Zakładach Mięsnych w Elblągu

28 styczeń - 2 luty 2002 r. - zagrożenie powodziowe na Żuławach
Zagrożenie występuje na terenie miasta Elbląga głównie zakłady zlokalizowane wzdłuż rzeki Elbląg oraz miejscowości położone na terenie gmin rozlokowane wokół jeziora Drożno, rzeki Elbląg i w bezpośrednim sąsiedztwie Zalewu Wiślanego (gm. Elbląg, gm. Markusy, gm. Gronowo Elbląskie, m. i gm.Tolkmicka oraz gm. Rychliki. Na teren zagrożony zostały skierowane do działań 3 kompanie W-MBO i 3 Kompanie COO. W siedzibie Starostwa Powiatowego został rozlokowany sztab akcji. W działaniach brały udział wszystkie jednostki OSP z terenu zagrożonych gmin.

20 luty 2003 r.
zderzenie autobusu z dźwigiem w miejscowości Milejewo. W wyniku czołowego zderzenia rannych zostało łącznie 9 pasażerów autobusu, w tym 2 osoby śmiertelnie.

3 maj 2003 r.
Elbląscy strażacy z JRG nr 2 biorą udział w akcji gaśniczej podczas pożaru w Rafinerii Gdańskiej

10. Osiągnięcia załogi w zakresie politycznym, sportowym, działalności humanitarnej
Brak szczególnych osiągnięć.

11. Nieprzeciętni ludzie zasłużeni dla jednostki;

chor. poż. Tadeusz Hornziel
Pionier powojennego pożarnictwa w Elblągu, pierwszy Instruktorem Powiatowym Pożarnictwa w Elblągu. Przybyły do Elbląga z Warszawy z tamtejszej Straży Ogniowej już w maju 1945 roku. Tadeusz Hornziel został mianowany na to stanowisko przez Głównego Inspektora Ochrony Przeciwpożarowej w Ministerstwie Administracji Publicznej Rządu Tymczasowej Jedności Narodowej. Był później długoletnim Komendantem Wojewódzkim Straży Pożarnych w Olsztynie. On właśnie przeorganizował Straż Obywatelską w Straż Pożarną w Elblągu.

por. poż. Józef Cieszyński
Pionier powojennego pożarnictwa w Elblągu, kierowca-mechanik i konstruktor. Zasłużył się przeprowadzenie szeregu kapitalnych remontów pojazdów parku samochodowego Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej w Elblągu, co w powojennym okresie nie było łatwym zadaniem. W latach 1947-1950 był Komendantem Miejskim Straży Pożarnej w Elblągu i zarazem dowódcą jednostki..

kpt. poż. Antoni Cebula
Jeden z pierwszych oficerów w elbląskiej zawodowej straży pożarnej, przez blisko 19 lat był Komendantem Miejskim Straży Pożarnej w Elblągu i dowódcą jednostki.

12. Stan na dzień powstania PSP (strażnica, sprzęt, załoga)

W związku z wejściem w 1992 r. w życie ustawy o Państwowej Straży Pożarnej, w nowopowstałej strukturze Komendy Miejskiej PSP w Elblągu utworzono obok dwóch innych jednostek w Elblągu i w Pasłęku, Jednostkę Ratowniczo–Gaśniczą Nr 2 w Elblągu z liczbą etatów 33 (obecnie jednostka również ma tyle etatów). Jej pierwszym dowódcą został asp.Wiesław Siółkowski. 
Ówczesne uzbrojenie remizy stanowiły: 2 samochody gaśnicze, samochód oświetleniowy, samochód wężowy, samochód przeciwgazowo-dymowy. Jednostka posiadała 33 etaty. 
Jednostka od tego czasu specjalizuje się głównie w gaszeniu pożarów i likwidacji zagrożeń ekologicznych. Na jej bazie utworzono specjalistyczną grupę do likwidacji zagrożeń ekologicznych wchodzącą w skład Warmińsko – Mazurskiej Brygady Odwodowej.

W JRG nr 2 w Elblągu działa Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Ekologicznego włączona do Wojewódzkiego Odwodu Operacyjnego. Wyposażenie jej stanowi samochód ratownictwa ekologicznego, przyczepa z zaporami, ponton z silnikiem oraz drobny, specjalistyczny sprzęt ratowniczy. 
Obecnie jednostka wyposażona jest w następujące samochody pożarnicze : 
- GCBA 5/24 na podwoziu samochodu Jelcz (rok produkcji 1994) 
- GCBA 6/32 na podwoziu samochodu Jelcz (rok produkcji 1988) 
oraz pojazdy specjalistyczne: 
- SLRt na podwoziu samochodu Lublin (rok produkcji 1998) 
- SEko na podwoziu Star (rok produkcji 1977) 
- SLOp na podwoziu KIA (rok produkcji 2000).

Jednostka Ratownicza-Gaśnicza Nr 2 w Elblągu chroni teren o powierzchni 462 km2, w skład którego wchodzą: północna część miasta i gminy Elbląg- 128 km2, gmina Milejewo - 95 km2 i gmina Tolkmicko- 239 km2. 2 Najdalej położonymi miejscowościami od siedziby JRG są: Chojnowo i Przylesie, oddalone o 22 km, czas dojazdu wynosi ok. 30 min.

Opracował: st.bryg. mgr inż. Mariusz Kołecki
Kontakt: 55 641 30 02
Zdjęcia: KMPSP Elbląg

 

Odsłony: 3339